Internet nie dla wszystkich
7 tysięcy dolarów kosztuje sex bot czyli seksualny robot, produkowany przez japońską firmę Axis. Wkrótce mężczyźni zapomną o prymitywnie wyglądających i niezbyt atrakcyjnych dmuchanych lalach z sexshopów. Kobiety zapomną o namiastce mężczyzny czyli o wibratorze, do którego nie można się przytulić. Lepsze niż kogoś poznać będzie kupienie maszynki takiej jak sex boty wyglądają jak niezwykle seksowne kobiety (modele dla panów) lub znakomicie zbudowani i przystojni kochankowie (modele dla pań). Łaczy ich jedno: spełnią każdą zachciankę pobudzonego seksualnie człowieka. Od seksu nie wykpią się bólem głowy akurat wtedy, gdy będziesz miał ochotę ta “te sprawy”. Nie odwrócą się po orgazmie i nie zaczną po chwili chrapać. Nie zapalą papierosa “po” i nie będą zadawać krępujących pytań. Nie zarażą nikogo AIDS-em ani chorobą weneryczną. Nie zajdą w ciążę, nie powiedzą, że “coś poszło nie tak”. Prawiczków nauczą seksu. Sukces sexbotów jest przesądzony. Tym bardziej, że wkrótce rozpocznie się wyścig konkurencyjnych firm o stworzenie coraz lepszego sexbota, a ceny, jak w elektronicznej branży, szybko zaczną spadać. Tylko czy po cudownym seksie z sexbotem lub sexbotką, będziemy jeszcze chcieli uprawiać mniej udany seks z drugim człowiekiem o odmiennej płci tylko po to, aby przedłużyć istnienie rodzaju ludzkiego na naszej planecie? Fantazje z filmów sci-fi stają się rzeczywistością. Nie jak gdzie indziej jak w Japonii gdzie rozpoczęto produkcję bardzo ponętnych robotów o wyglądzie zbliżonym do ludzkiego (kobiecego), które spełnią każdą seksualną zachciankę. Przy czymś takim nie musimy się chociaż bać o niechcianą ciężę.